Slider

Rozwód. Alimenty. Wakacje.

Wiesz już pewnie, że w wyroku rozwodowym sąd orzeka także o alimentach na wspólne małoletnie dzieci stron.

Sąd nakazuje więc jednemu rodziców – temu, z którym dziecko nie mieszka na stałe (tak: najczęściej ojcu dziecka) aby co miesiąc płacił określoną kwotę alimentów na dziecko.

Oczywiście w wyroku rozwodowym sąd określa też sposób kontaktowania się dziecka z rodzicem, z którym dziecko na stałe nie mieszka.

I sąd  może np. orzec, że dziecko będzie spędzać w każdym roku jeden miesiąc wakacji z rodzicem, z którym … (no dobrze: z ojcem)

Tak : sposób owego „kontaktowania się”  może zostać  orzeczony/ zmieniony w odrębnym postępowaniu przed sądem rejonowym;  no, ewentualnie rodzice mogą sposób kontaktów ustalić w drodze ugody.

Tak czy inaczej :

Zabranie dziecka na  miesięczne wakacje nie zwalnia rodzica z zapłaty nałożonego przez sąd świadczenia alimentacyjnego.

Nawet jeśli dziecko spędziło cały miesiąc wakacji z ojcem, alimenty za ten miesiąc i tak „się należą”.

Jeśli nie zostaną zapłacone zgodnie z wyrokiem, matka dziecka będzie mogła wystąpić na tzw.  drogę postępowania egzekucyjnego. Czyli po prostu będzie mogła pójść do komornika. A komornika nie interesuje już  wyjaśnienie rodzica, że utrzymywał dziecko w danym miesiącu i  dlatego nie zapłaci za ten czas alimentów. Dla komornika liczy się treść wydanego przez sąd wyroku.

Może się to wydać niezbyt sprawiedliwe, ale z drugiej strony…

Po wakacjach dziecko idzie do szkoły. A z tym wiążą się zazwyczaj duże wydatki. I rodzicowi, z którym dziecko mieszka trudno byłoby ponieść wszystkie  te koszty z wrześniowych alimentów.

{ 11 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Piotr Wrzesień 29, 2013 o 17:05

Szanowna Pani Adwokat
„Alimenty się i tak należą” i Pani jako adwokat tak uważa – to ma być sprawiedliwość ? Bardzo jednostronna – czy Pani rzeczywiście tak myśli ?
Wiem że sędziowie są niezależni, ale czy także niezależni od rozumu ?. Chyba tak !. Pieniądze są dla dziecka, nie dla mamusi, w czasie wakacji z ojcem matka ich nie wydawała – chyba że ten czas wykorzystywała na inne przyjemności, ale chyba nie jest obowiązkiem byłe męża spełnianie jej zachcianek. A jestem pewien że wydatki na szkołę były uwzględnione i to wielokrotnie w wyroku sądowym. I jeszcze jedno: podobno ma być równouprawnienie, parytety zagwarantowane prawnie. To dlaczego Pani zakłada z góry że to matka wychowuje dziecko a ojciec ma tylko płacić i to dwukrotnie?. Może kiedyś będziemy mieć oprócz ministr, prezydentek będziemy mieli także mających rozum sędziów.
Piotr

Odpowiedz

Katarzyna Skowrońska Październik 4, 2013 o 16:45

Chyba muszę doprecyzować wpis…
Kontakty z dzieckiem to jedno. Alimenty to drugie. Obie te kwestie rozpatrywane są w różnych trybach
i jako zupełnie odrębne sprawy. Często zdarza się, że w orzeczeniu o kontaktach ojciec ma prawo do kontaktu z dzieckiem np.
przez jeden miesiąc wakacji – od 1 do 31 lipca. Ale alimenty to inna sprawa.
Alimenty sąd zasądza na dziecko.
W wyroku w sprawie o alimenty sąd zasądza określoną kwotę, najczęściej płatną do 10. dnia każdego miesiąca.
Od wyroku sądu I instancji można wnosić apelację.
Od orzeczenia o władzy rodzicielskiej czy kontaktach z dzieckiem też można wnosić apelację.
Faktycznie najczęściej dziecko zostaje po rozwodzie rodziców z matką, choć nie jest to regułą.
Coraz częściej zapadają inne rozstrzygnięcia.
No i jak już pisałam: orzeczenie co władzy rodzicielskiej i kontaktów z dzieckiem może być przez właściwy
sąd rejonowy zmienione.

Odpowiedz

Piotr Październik 7, 2013 o 08:09

Szanowna Pani Adwokat.
Panie chyba nie przeczytała zbyt dokładnie moich uwag. Dotyczyły one „sprawiedliwości” alimentów. Alimenty są przyznawane na potrzeby dziecka, w czasie gdy dziecko jest z ojcem matka nie ponosi większości kosztów utrzymania. W czasie rozprawy zwracałem uwagę na to ale sąd nie raczył się do tego odnieść ani w wyroku ani w uzasadnieniu.
Ignorowanie tego co jest powiedziane nie jest odpowiedzią, ja odpowiedzi od Pani nie otrzymałem.
Piotr

Odpowiedz

Katarzyna Skowrońska Październik 8, 2013 o 13:07

Przeczytałam Pana wpis. Faktyczne alimenty przyznawane są „na dziecko”.
Nie widzę jednak możliwości, aby w wyroku w sprawie o alimenty sąd napisał, iż zasądza alimenty przez 11 miesięcy
w roku – z wyłączeniem tego miesiąca, który dziecko spędza z drugim rodzicem…
Trudno mi ustosunkować się konkretnie do sprawy, w której nie byłam pełnomocnikiem.
Jeśli w Pana ocenie kwota zasądzona tytułem alimentów jest zbyt wysoka, może Pan rozważyć wystąpienie z pozwem
o obniżenie alimentów.

Odpowiedz

j Lipiec 14, 2014 o 04:37

W wyroku napisane też jest że ojciec płaci alimenty, a matka zapewnia pozostale utrzymanie. Wiec czemu trzeba jej płacić, skoro i tak oszczędza na pozostałym utrzymaniu, ktore powinno byc kwotowo na poziomie alimentów. Czyli w wakacje mamusia ma przy alimentach zasadzonych 500 zl , 1000 w kieszeni. Tata ma 500 w plecy. A co z niedopełnieniem przez matke zapisu w wyroku o zapewnieniu pozostałego utrzymania?

Odpowiedz

Paula Sierpień 19, 2014 o 18:50

Tatuś od siedmiu boleści…
Jeden i drugi!
Myślicie, że w wakacje nie ma wydatków na dziecko?!
Cała wyprawka do szkoły to kilkaset złotych! Nie wspomnę już o ubraniach i obuwiu – nie wiem czy wiecie, ale to właśnie w wakacje najwięcej dziecko rośnie.
Najlepiej zrobić, zostawić, a potem mieć pretensje, że pieniądze potrzebne…
Jesteście żałośni…

Odpowiedz

Piotr Sierpień 22, 2014 o 07:30

Mama od siedemdziesięciu siedmiu boleści…
Wydatki wakacyjne (w moim wypadku) były uwzględnione w treści wyroku (360 zł * 12 miesięcy czyli 4320 zł – to mało ?), wydatki szkolne, ubrania także. W wyroku tym napisano także że koszty wyżywienia wynoszą 500 zł miesięcznie – i o te pieniądze chodzi.
Według kro sąd powinien orzec o kwotach na utrzymanie dziecka, jakie ma ponosić każdy z rodziców – u mnie tak nie było. Na moją skargę w apelacji sąd odpowiedział (cytat z uzasadnienia wyroku): ” Po wejściu w życiu Kodeksu rodzinnego … praktyka sądowa odchodziły jednak stopniowo od od stosowania literalnego brzmienia art 58. paragraf 1.”
Tak więc prawo dotyczy tylko zwykłych ludzi, sąd nie musi się do niego stosować!
A do wiadomości Pauli – szczególnie: to żona postanowiła pozbyć sie chorego na nowotwór męża, planując, póki jeszcze żyje, wydusić z niego co się jeszcze uda. Kto tu jest żałosny…

Odpowiedz

JAKS Październik 18, 2014 o 17:39

Witam…mam takie pytanie. Mój mąż regularnie płacił alimenty na swoich synów. Ostatnio uciekli od swojej matki.Mieszkali z nami pół roku.Mąż telefonicznie ustalił iż nie będzie płacił alimentów bo mieszkają z nami.Po miesiącu jeden syn wrócił do domu.Drugi mieszkał cały czas z nami.Po 6 miesiącach matka ubłagał by i tamten wrócił do domu więc mąż dalej zaczął płacić regularnie alimenty.Po 3 miesiącach komornik wszedł na pensję męża bo była żona złożyła do komornika pismo że nie płacił alimentów przez te miesiące.Czyli zwyczajnie oszukała męża. Przez te miesiące my się zajmowaliśmy wychowanie. Syn nawet nie jeździł do matki.Proszę o pomoc co możemy w takiej sytuacji zrobić .????Mieszkali z nami a ona chce te alimenty.Tak wiem to tylko świadczy o niej jaka jest.Synowie uciekli bo było im źle.Nawet ciuchy nie dała im zabrać.Woziliśmy do szkoły, utrzymywaliśmy, chodziliśmy na zebrania itp.Synowie też nawet nie wiedzieli że matka złożyła do komornika o te alimenty , boją się matki.Od męża się dowiedzieli że tak zrobiła.

Odpowiedz

PauLa Październik 1, 2015 o 11:31

Widać że osoba która pisze że 500 zł miesięcznie wystarczy na utrzymanie dziecka nie za bardzo wnika w wydatki. Oczywiście mnożę to razy dwa ponieważ mama też ponosi koszty. Czyli 1000 zł miesięcznie na wszystko to nie jest taka wygórowana kwota. Bardzo dużo pieniędzy idzie na utrzymanie dziecka osoba która na codzień z dzieckiem nie mieszka nie ma pojęcia o tym ile wszystko kosztuje. Bez urazy ale pan który się tak tłumaczy nowotworem oczywiście moje wyrazy współczucia nie jest chyba bez winy ponieważ zakładając że jest pan nieuleczalnie chory zona mogłaby dostać odszkodowanie wiec może jest jakaś inna przyczyna rozpadu związku a nie tylko pieniądze?

Odpowiedz

makaron Czerwiec 1, 2016 o 08:37

Usprawiedliwione potrzeby, to nie wszelkie potrzeby. Nikt nie zabrania opiekunowi małoletniej płacić dowolnej kwoty na dowolny cel. Istotą świadczenia alimentacyjnego jest zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb.

Odpowiedz

DomIN Październik 21, 2015 o 08:03

Moje pytanie dotyczy bardzo konkretnej sprawy. Matka mojego syna zaniedbuje go dosc mocno( sama ma stwierdzona chorobe afektywna dwubiegunowa) w wieku 9 lat matka nie zauwazyla stulejki i syna czeka bolesny zabieg. Dodatkowo ma kilka spraw o kradzieze i wyrok w zawieszeniu za wyludzenie kredytu na kradziony dowod. Mieszka wraz ze swoimi rodzicami i Mackiem bedac calkowicie uzalezniona psychicznie i maywrialnie. Syn. bywa swiadkiem odwiedzin Policj czy awantur pomiedzy matka a dziadkiem. Dodam iz kobieta ta utrzymuje sie z prostytucji, co potwierdzila skladajac zawiadomienie o sutenerstwie przeciw dziewczynie, ktorej dowod ukradla. Czy wobec tych informacji sad moze mi nie przyznac opieki?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: