Slider

Pozew o rozwód – czy ma znaczenie, kto go wniesie?

Pozew o rozwód może wnieść tylko mąż lub żona (co oznacza, iż w żadnej sytuacji z pozwem takim nie może wystąpić osoba trzecia- np. teściowa)

Czy jest jednak istotne kto taki pozew wniesie? Tzn. czy z pozwem wystąpi żona czy mąż? 

Co do zasady nie. Sprawa i tak będzie się toczyć według tych samych reguł. 

Każda ze stron postępowania czyli właśnie mąż i żona może składać swoje wnioski dowodowe – czyli np. wnosić o przesłuchanie świadków. Sąd i tak dopuści  dowody wnioskowane przez obie strony. I obie strony sąd przesłucha. ( jeśli sąd jakiegoś dowodu nie dopuści to raczej z innych względów).

Pozwany będzie miał możliwość, aby wnieść odpowiedź na pozew i tam przedstawić swoje stanowisko. (jeśli więc jesteś pozwanym, pamiętaj, iż zawsze warto wnieść odpowiedz na pozew)                               

No, pozostaje jeszcze kwestia opłaty. Opłata od pozwu o rozwód jest stała i wynosi 600 zł.; opłatę należy uiścić wraz z pozwem. To powód musi więc opłatę przy wniesieniu pozwu uiścić. (choć należy tu wspomnieć, iż o kosztach postępowania ostatecznie rozstrzyga sąd w wyroku kończącym sprawę).

Jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.

Tylko powód – a więc ten kto pozew ten wniósł – może pozew cofnąć. Pozwany wystąpić z wnioskiem o cofnięcie pozwu już nie może.

No i jeszcze drobna kwestia proceduralna:

Inne są konsekwencje niestawiennictwa na pierwszą rozprawę powoda, a inne pozwanego (o tym w następnym wpisie). Konsekwencje nieobecności powoda są dość daleko idące.

No i jak już nieraz pisałam: czasem w sprawie występuje tzw. aspekt międzynarodowy.

Są sytuacje, gdy małżonkowie mają obywatelstwo różnych krajów, mieszkają jeszcze zupełnie gdzieś indziej… Powstaje wtedy problem, jaki sąd będzie właściwy do rozpatrzenia sprawy. Nie można wykluczyć sytuacji, iż właściwy będzie więcej niż jeden sąd. A to powód, wnosząc pozew  dokonuje wyboru sądu – oczywiście kierując się swoim interesem.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: